książka

Książki, które poruszyły moje serce

Od jakiegoś czasu na blogach i Facebook’u krąży ciekawe wyzwanie książkowe. Zaprosił mnie do niego Sakwan. W tym wpisie powinnam wypisać 10 pozycji, które zmieniły moje życie. Lubię czasami naginać zasady, dlatego i tym razem to zrobię. Nie  trafiłam do tej pory na książkę, która by diametralnie odmieniła moje życie, dlatego też wypiszę kilka, do których mam sentyment i które chwyciły mnie za serce.

Najlepsze książki

Książki przewijały się przez moje życie właściwie od samego początku. Czytałam w zerówce, czytałam w podstawówce i w szkole średniej. Czytałam dzielnie wszystkie lektury, chodziłam do biblioteki po książki dla nastolatek, czasami coś kupiłam. Książki po prostu były przy mnie. Które były i nadal są najlepsze?

  • Harlan Coben „Nie mów nikomu” –  Był to mój pierwszy raz z tym autorem, który rozpoczął miłość trwającą po dziś dzień. Dzięki niemu pokochałam czytanie! Sięgałam po kolejną i następną książkę Cobena, zamykałam się w pokoju i czytałam. Połykałam jedną książkę za drugą. Tygodniowo czytałam wtedy nawet po 3 – 4 pozycje – niejednokrotnie jedną w ciągu niecałego dnia. To były piękne czasy. Książki Cobena były i nadal są dla mnie swoistą stop klatką – sięgam po nie, gdy chcę na kilka godzin odpłynąć, zapomnieć lub oderwać się problemów. Zawsze robią mi dobrze.
  • Janusz Leon Wiśniewski „Bikini”  – To najpiękniejsza książka, którą do tej pory czytałam i pierwsza, która wywołała u mnie łzy wzruszenia. Czytając ją miałam wrażenie, że stoję gdzieś obok głównej bohaterki Anny i razem z nią widzę jej zbombardowany dom, śmierć bliskich i twarz mężczyzny, po którym zostały jej tylko skrzypce. Pierwszy raz trafiłam w literaturze na protagonistkę, która tak bardzo przypomina mnie. Wracam do tej książki przynajmniej raz w miesiącu. Uwielbiam ją.
  • Herman Hesse „Wilk stepowy”  – Są książki, które już od pierwszych zdań przekonują, że są arcydziełem. Jest nim właśnie „Wilk stepowy”. Książka trudna. Książka lustro. Książka, dzięki której lepiej poznałam samą siebie. Książka nie dla wszystkich, a właściwie to tylko dla obłąkanych.
  • John Eldredge, Stasi Eldredge „Urzekająca. Odkrywanie tajemnicy kobiecej duszy”  – Dzięki niej pokochałam być w pełni kobietą.
  • Regina Brett „Jesteś cudem”  – Dla niektórych ckliwe trele, dla mnie przepiękna książka. Zawiera prawdy życiowe, prawdy ogólne, o których wszyscy na co dzień zapominamy, a które są uniwersalne i ponadczasowe. Cieszę się, że przeczytałam tę książkę.

Pozostałe pięć moich ulubionych to:

  • John Boyne „Chłopiec w pasiastej piżamie”
  • Patrick Süskind „Pachnidło. Historia pewnego mordercy”
  • Éric-Emmanuel Schmitt „Oskar i Róża”
  • Aleksander Dumas „Hrabia Monte Christo”
  • Herman Hesse „Siddharta”

Do książkowego wyzwania zapraszam Hanję, Pasje Karoliny, NatBlue i Króliczka Doświadczalengo. Jeśli macie ochotę, to przedstawcie swoją listę książek, które w mniejszym lub większym stopniu ukształtowały i zdefiniowały Wasze życie. Was również – moi drodzy czytelnicy – zachęcam do podzielenia się swoimi ulubionymi tytułami w komentarzach.