dynia

Domowe kosmetyki z dyni

Co można zrobić z dyni poza lampionem halloweenowym? Michał zapewne ugotowałby z niej coś pysznego, ja postanowiłam zabawić się w kosmetycznego alchemika.

Po halloweenowym party u mnie w pracy zostało kilka dyń. Przez kilka dni zdobiły wnętrze sal, później zostały schowane w kuchni, by lada moment panie dbające o porządek mogły je uprzątnąć. Jedną udało mi się ocalić od śmierci w czeluściach pobliskiego śmietnika i zabrać do domu. (Mam nadzieję, że nikt z ode mnie z pracy tego nie czyta, bo jeszcze zostanę posądzona o kradzież.) Już wiedziałam, co z niej zrobię:

1. Maseczka na twarz z dyni

nieduży kawałeczek surowej dyni
1 łyżka miodu
1-2 łyżki mleka
Dynię miksujemy w blenderze, dodajemy miód i mleko. Mieszamy składniki aż do uzyskania jednolitej masy. Maseczkę nakładamy na speelingowaną twarz omijając okolice oczu, po 15 min. zmywamy letnią wodą, twarz przecieramy tonikiem i wklepujemy ulubiony krem.

Efekt? Nawilżona, lekko natłuszczona, promienna cera.

2. Maska na włosy

większy kawałek surowej dyni
1-2 łyżki miodu
łyżeczka soku z cytryny
Dynię miksujemy razem z miodem i cytryną aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Gotową papkę nakładamy na umyte włosy, nakładamy foliowy czepek i owijamy głowę ręcznikiem. Po 15 min. spłukujemy resztki maski letnią wodą.

Efekt? Lśniące, puszyste i przyjemne w dotyku włosy. Dłuższe stosowanie maseczki dodatkowo je wzmocni i zregeneruje.

3. Peeling do ust

1 łyżeczka oleju kokosowego
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka miąższu z dyni
Dynię miksujemy blenderem, dodajemy pozostałe składniki i delikatnie łączymy ze sobą mieszając. Odrobinę nabieramy na palec, delikatnie masujemy nim wargi, po czym spłukujemy wodą i cieszymy się pięknymi i gładkimi ustami.

Eksperymentując z dynia można wyczarować wiele innych domowych kosmetyków, np. płukanki do włosów, toniki, balsamy czy dodatki do kąpieli. Czemu warto spróbować? Oczywiście ze względu na dużą zawartość witamin (C, E, A, PP, B), minerałów i innych cennych składników (m.in. skwalenu, czyli składnika płaszczu lipidowego skóry), które znajdziemy w tym jesiennym warzywie. Korzystajcie póki możecie.

A Wy? Co potraficie zrobić z dyni? Nie pytam tylko o domowe kosmetyki.

Dodaj komentarz